One afternoon: what to do in Gdansk?

gdansk poland (1)When we arrived in Gdansk after 5 hour journey on the train, all we wanted to do was to stretch our legs. With hazy sunshine and walk inspiring temperatures we were eager to discover Gdansk. We did not have time for museums or galleries so we decided to take a stroll on Gdansk’s central streets.

Kiedy przybyliśmy do Gdańska po pięciogodzinnej podróży pociągiem, chcieliśmy ‘wyprostować’ nogi. Słońce i temperatura zachęcały do spaceru i odkrywania Gdańska. Nie mieliśmy czasu na muzea i galerie, wyruszyliśmy więc na przechadzkę po centralnych ulicach Gdańska.

gdansk poland (19) gdansk poland (24) gdansk poland (23) gdansk poland (22)

1. Long Market (Długi Targ)
An extremely busy and popular street, both with inhabitants of Gdansk and tourists. Admire some beautiful architecture, pop into one of the cafes for a cup of hot coffee, take a picture in front of the Neptune’s Fountain (pivotal point for meetings your friends if your navigation skills are like mine- not good!); it’s been there since the 17th century and I’m sure it’s helped many lost wanderers in Gdansk!

Niezwykle ruchliwa i popularna ulica, zarówno wśród turystów jak i mieszkańców Gdańska. Podziwiaj piękną architekturę, wypij kawę w jednej z kawiarni i zrób sobie zdjęcie przed fontanną Neptuna (bardzo ważne miejsce jeśli chcesz się spotkać ze znajomymi i Twoje umiejętności nawigacyjne są jak moje- niezbyt dobre!); fontanna jest w tym miejscu od XVII wieku, więc na pewno pomogła wielu zagubionym turystom!

gdansk poland (2) gdansk poland (10) gdansk poland (9) gdansk poland (11)

2. Mariacka Street (Ulica Mariacka)
I think it’s one of my favourite places in Gdansk. A narrow, long, cobbled street with almost palpable atmosphere of calm and peacefulness- in February for sure. It felt a little bit deserted (not that I was complaining!), with some odd tourists and amber stalls dotted along side each house.

Myślę, że to jedno z moich ulubionych miejsc w Gdańsku. Długa, wąska, wyłożona kocimi łbami z wyczuwalną atmosferą spokoju i ciszy- w lutym. ‘Opuszczona’ (wcale nie narzekam!), z kilkoma turystami i sprzedawcami bursztynu.

gdansk poland (8) gdansk poland (5) gdansk poland (4)

3. Moltawa River (Rzeka Mołtawa)
A stroll at the bank of Moltawa River admiring the architecture of the Old Town- a must. And of course a medieval port crane overlooking the river is another picture opportunity.

Spacer wzdłuż rzeki Mołtawa, przepiękna architektura Starego Miasta- obowiązkowy punkt. I oczywiście średniowieczny portowy żuraw jest kolejną okazją do zdjęć.

metamorfoza gdansk

4. Food? Jedzenie?
Always! We went for a tasting menu of 9 absolutely delicious dishes: modern twist on a Polish cuisine! restauracjametamorfoza.pl

Zawsze! Wybraliśmy kolację z 9 pysznych dań- wspólczesna kuchnia polska z małym twistem! restauracjametamorfoza.pl

gdansk poland (15)

5. A souvenir? Pamiątka?
How about a tiny music box that plays some classical and the latest hits. We got 3 including the one that plays the theme tune from Star Wars. Yup!

Co powiecie na mała katarynkę, która wygrywa klasyczną muzykę i hity ostatnich lat? Kupiliśmy 3 i jedna z nich to Gwiezdne Wojny. Tak!

gdansk poland (14) gdansk poland (21)

 

Short stay in Gdansk: Holland House Residence

holland house residence gdansk review (9)
Our stay in Gdansk was very short (half a day) and sweet (cups of tea and coffee). We could not ask for more fabulous weather- when we arrived the thermometers were showing 10 degrees in the glorious sunshine! And although the temperature plummeted straight after the sunset, we could admire Dlugi Targ from an open window in Holland House Residence.

Nasz pobyt w Gdańsku był krótki (pół dnia) i słodki (wypite kubki kawy i herbaty). Nie mogliśmy wymarzyć sobie lepszej pogody- kiedy przyjechaliśmy do Gdańska termometry pokazywały 10 stopni w promieniach cudownego słońca! I chociaż temperatura spadła zaraz po zachodzie słońca, to mogliśmy podziwiać Długi Targ z otwartego okna hotelu Latający Holender.

holland house residence gdansk review (7) holland house residence gdansk review (1)

I love boutique hotels and since this time I was in charge of an executive decision of choosing a hotel in Gdansk, I went for a very, very central location and huge rooms- we stayed in Holland House Residence at Dlugi Targ. The room itself was quite impressive- 3 massive windows overlooking one of the busiest streets bustling with tourists and buskers, an enourmous bed, funky red sofa and two comfortable armchairs. The size of the room was definitely bigger than your average ‘unpack your suitcase- I cannot move’ space. The only drawback (if you’re a light sleeper) might be the noise of Saturday party goers and the person who was dragging the suitcase on cobbled pavements in the middle of the night! All in all, great place to stay if your navigation skills are not the best- you will always find it as it’s just next to the Neptune Fountain!

Uwielbiam butikowe hotele i skoro tym razem to ja byłam odpowiedzialna  za podjęcie tej ważnej decyzji o hotelu w Gdańsku, zdecydowałam się na centralną lokalizację i ogromne pokoje- zatrzymaliśmy się w Latającym Holendrze na Długim Targu. Pokój naprawdę robił wrażenie- 3 ogromne okna wyglądające na jedną z ruchliwszych ulic pełną turystów i muzyków, duże łóżko, sofa i wygodne fotele. Rozmiar pokoju był zdecydowanie większy niż ‘rozpakuj walizki- nie mogę się ruszyć’. Jedynym minusem (jeśli lekko śpicie) mogą być sobotni imprezowicze i osoba, która zdecydowała się na spacer z walizką po brukowanej ulicy w środku nocy! Ale i tak jest to świetne miejsce jeśli Wasze umiejętności nawigacyjne nie są najlepsze- zawsze znajdziecie ten hotel bo znajduje się zaraz obok Fontanny Neptuna!

holland house residence gdansk review (3) holland house residence gdansk review (4) holland house residence gdansk review (2) holland house residence gdansk review (5) holland house residence gdansk review (6)

Back home!

hometown elk poland (22)
Leaving sunny England was easy as I knew that the weather in Poland would be much sunnier! Was I right? Yes and no. We left on a very foggy morning and it looked like the weather was very persistent and followed us to Gdansk! Our flight was diverted to another city which added a few extra hours to our journey. We were travelling for 16 hours and we could feel it! Needless to say that when we woke up on a Monday morning, it was with a huge relief and smiles on our faces that we greeted a very frosty yet sunny day!

Wyjazd ze słonecznej Anglii był dość łatwy, bo wiedziałam, że pogoda w Polsce będzie pełna słońca! Czy miałam rację? I tak i nie. Opuściliśmy Anglię w bardzo mglisty poranek i pogoda musiała za nami podążać krok w krok do samego Gdańska! Nasz lot został przekierowany do innego miasta co dodało kilka dodatkowych godzin do naszej ‘wycieczki’. Po podróży trwającej 16 godzin, byliśmy hmmm trochę zmęczeni! Nie muszę chyba wspominać, że kiedy obudziliśmy się w poniedziałkowy poranek mieliśmy uśmiechy od ucha do ucha- mroźny, ale słoneczny dzień! 

hometown elk poland (14) hometown elk poland (15)

The temperature was well below zero, the frozen lake was glistening in the glorious sun, we headed for a hot cup of coffee and a slice of apple pie. What a better way to spend a February afternoon?

Temperatura poniżej zera, zamarznięte jezioro błyszczące w słońcu, udaliśmy się więc na kubek gorącej kawy i kawałek szarlotki. Czy jest lepszy sposób na spędzenie popołudnia w lutym?

hometown elk poland (21) hometown elk poland (17) hometown elk poland (5)

I know that people visiting Poland not very often head north- east. It’s quite understandable that they want to experience the beauty and rich history of Cracow or Warsaw. I think though that it’s always good to get off the beaten track and venture into some parts of the country that have not been discovered (spoilt?) by tourists. And if you are looking for amazing views and some peace then Elk and the area around is a perfect get away for you.

Zdaję sobie sprawę z tego, że odwiedzając Polskę, niewielu z Was kieruję się na północny wschód. Jest całkiem do przyjęcia i zrozumienia, że większość z Was chce doświadczyć i odkryć piękno i bogatą historię Krakowa czy Warszawy. Czasem dobrze jednak jest zejść z tego szklaku i udać się w rejony kraju, które nie zostały jeszcze odkryte (zepsute?) przez turystów. Jeśli szukacie wspaniałych widoków i trochę spokoju, to Elk i okolice będą dla Was wspaniałym miejscem.

hometown elk poland (19) hometown elk poland (1)

In the meantime, I’m going to leave you in peace so you can take a good look at some of the photographs. Grab a cup of coffee and relax, no need to worry about frostbite- it was  minus 10 degrees, thanks to the sun you can imagine it was red hot.

Zostawiam Was sam na sam ze zdjęciami. Kubek kawy i możecie zrelaksować się i nie martwić się o mróz-  minus 10 stopni, ale dzięki słońcu możecie wyobrazić sobie, że było naprawdę gorąco!

hometown elk poland (4) hometown elk poland (11) hometown elk poland (10) hometown elk poland (9)

hometown elk poland (12)

Creamy broccoli gnocchi

broccoli gnocchi (1)
White potatoes, apparently, do not count towards your ‘5 a day’. Such a relief that a poor potato cannot hear any of what! So it’s good enough to boil it, mash it, bake it, serve it with your Christmas dinner, yet it means nothing when it comes to its nutritional value as a vegetable. Let’s rebel and make homemade gnocchi!

Białe ziemniaki, najwyraźniej, nie liczą się do Waszych ‘5 na dzień’. Co za ulga, że biedny kartofel nie słyszy tych bzdur! Ziemniak jest dobry, aby go ugotować, upiec, podać z bożonarodzeniowym obiadem, ale nie znaczy nic jeśli chodzi o wartość odżywczą- biedny kartofel! Zbuntujmy się i przyrządźmy domowe gnocchi!

broccoli gnocchi (2)

Ingredients:
*3-4 rashes of bacon
*1 leek
*400g potatoes
*200g broccoli
*1 egg
*200g flour
*85g creme fraiche or natural yoghurt
*1 tbsp mustard
*3 tbsp orange juice
*2 tbsp sunflower seeds
*salt, pepper
*1 tbsp olive oil
To make gnocchi, boil the potatoes and then mash them. Add yolk and flour till the dough is not sticky. Roll the dough into long strips and then cut into small squares; make patterns on them using a fork. Boil a pan of water and cook gnocchi together with small pieces of broccoli for about 3-4 minutes. Drain gnocchi and broccoli. In a frying pan, heat some oil and add pieces of bacon and leeks. Stir-fry for about 6 minutes. Add gnocci and broccoli to bacon and leeks. In a bowl, mix creme fraiche or yoghurt, mustard, orange juice, salt and pepper. Stir it into the gnocchi and cook for about 3 minutes. Sprikle with sunflower seeds and enjoy!

broccoli gnocchi (3) broccoli gnocchi (4) broccoli gnocchi (5)

Składniki:
*3-4 kawałki bekonu
*1 por
*400g ziemniaków
*200g brokuł
*1 jako
*200g mąki
*85g śmietany lub naturalnego jogurtu
*1 łyżka musztardy
*3 łyżki soku z pomarańczy
*2 łyżki pestek słonecznika
*sól, pieprz
*1 łyżka oliwy z oliwek
Aby przyrządzić gnocchi, ugotuj ziemniaki i rozgnieć je widelcem. Dodaj żółtko i mąkę, tak aby ciasto się nie kleiło. Uformuj długie wałki i pokrój na małe kwadraty; widelcem utwórz wzór. Zagotuj garnek wody, dodaj gnocchi i małe kawałki brokułów i gotuj przez około 3-4 minuty. Odcedź gnocchi i brokuły. Na patelni rozgrzej oliwę, dodaj kawałki bekonu i pokrojony por. Smaż przez około 6 minut. Dodaj gnocchi i brokuły do bekonu. W misce wymieszaj śmietanę lub jogurt, musztardę, sok z pomarańczy, sól i pieprz. Dodaj sos do gnocchi i gotuj przez około 3 minuty. Dodaj pestki słonecznika…smacznego!

broccoli gnocchi (6) broccoli gnocchi (7) broccoli gnocchi (8)

Fragrant fish with pomegranate seeds

fragrant fish with pomegranate (3)Is it me just me? Or the time is really flying super quick? Not so long ago I was decorating the Christmas tree, getting ready for the first day of 2015, enjoying every single extra minute of daylight that January kindly gave us and now? We’re half way through February and you know what it means! St. Valentine’s Day! Are you preparing anything for your other halves? Well, there’s an idea. Crush some garlic, split a pomegranate in two juicy halves and throw some colour into your fish dish!

Czy to tylko ja? Czy ten czas naprawdę ‘leci’ szybko? Nie tak dawno dekorowałam choinkę, przygotowywałam się na pierwszy dzień nowego roku, cieszyłam się każdą dodatkową minutą dnia, którą styczeń wspaniałomyślnie nam ofiarował, a teraz? Jest już prawie połowa lutego i wszyscy wiemy co to znaczy! Dzień świętego Walentego! Czy przygotowujecie coś specjalnego dla swoich połówek? Oto pomysł. Rozgnieć czosnek, przekrój owoc granatu na pół i dorzuć trochę koloru do rybnego dania!

fragrant fish with pomegranate (5) fragrant fish with pomegranate (6)

Ingredients:
*any whole fish (I chose trout)
*pomegranate
*2-3 cloves of garlic
*a few sprigs of rosemary
*lemon
*4- 5 spoons of olive oil
*parsley
*salt, pepper (to taste)
St. Valentine’s Day, love and buying presents for your loved ones might not be easy. This recipe is! Simply combine olive oil, crushed garlic, rosemary, parley, lemon juice, salt and pepper is a bowl and pour it over the fish. Pop it into a pre- heated oven (180 degrees) for about 20 minutes.Once the fish is thoroughly  cooked, sprinkle the pomegranate seeds over the dish and serve with boiled potatoes. Now you’ve both eaten garlic which means you can share a kiss. Or two.

fragrant fish with pomegranate (8) fragrant fish with pomegranate (9) fragrant fish with pomegranate (4)

Składniki:
*cała ryba (ja wybrałam pstrąga)
*owoc granatu
*2-3 ząbki czosnku
*kilka gałązek rozmarynu
*cytryna
*4-5 łyżek oliwy z oliwek
*natka pietruszki
*sól, pieprz (do smaku)
Dzień świętego Walentego, miłość, wybieranie prezentów dla ukochanych nie jest najłatwiejsze. Ten przepis jest! W misce wymieszaj oliwę z oliwek, rozmiażdżony czosnek, sok z cytryny, natkę pietruszki, rozmaryn. Przełóż rybę do żaroodpornego naczynia i polej ją sosem. Piecz w rozgrzanym piekarniku (180 stopni) przez około 20 minut. Gdy ryba będzie gotowa, dodaj miąższ granatu i trochę koloru do tego dania. Oboje zjedliście czosnek. Możecie więc pocałować się raz. Lub dwa razy.

Whitby: a photo diary

whitby (4)Coffee cups in our hands (well, I was not driving so I indulged into a strong Americano), prospect of dazzling sunshine, delicious fish and chips and we set off early (11 o’clock precisely speaking; early as for Saturday of course) to Whitby.

W ręku kubki z kawą (nie byłam za kierownicą, więc rozpieszczałam kubki smakowe mocną Americano), prospekt oszałamiającego słońca, pysznych frytek i ryby i wyruszyliśmy wcześnie (o jedenastej, wcześnie jak na sobotę oczywiście) do Whitby.whitby (3) whitby (2)The barren landscape of North Yorkshire, clear skies, snow in the fields- beautiful!

 Pusty krajobraz North Yorkshire, błękitne niebo, śnieg na polach- pięknie!
whitby (19) whitby (18) whitby (20) whitby (21)Of course our first stop was the abbey. Or rather was was left of it after 1066. It’s always so surreal walking round the ruins, green grass instead of stone floors, blue skies for rooftops, empty windows with pigeons taking their place on the skeleton of the monastery. I’ll stop talking (writing)- enjoy the pictures.

Naszym pierwszym przystankiem był klasztor. A raczej to co z niego zostało po 1066. Przechadzanie się pośród ruin, zielona trawa zamiast kamiennych posadzek, niebieskie niebo zamiast dachu, puste okna, w których przesiadują gołębie. Na szkielecie klasztoru. Przestanę mówić (pisać)- czas na zdjęcia.
whitby (11) whitby (12) whitby (13) whitby (14) whitby (15) whitby (16) whitby (17) whitby (22) whitby (26) whitby3 whitby4 whitby5 whitby6 whitby2 whitby (10)I know! Plenty of pictures! You opened that post at your own risk, plus you should have read the title more carefully! It’s almost a sin not to take pictures (and loads of them) when you’re in such a awe-inspiring place! After having a good look round the ruins, we took 199 steps down the abbey (I have to say climbing up was much more challenging! Gym? What gym?) and we could admire the views from the tops- the choppy sea in the distance, winding streets of Whitby and rooftops of houses nestled close to each other.

Tak, wiem! Dużo zdjęć! Otworzyliście ten post na własne ryzyko. Co więcej powinniście czytać tytuły bardziej uważnie! To grzech nie robić zdjęć (dużo zdjęć) kiedy jesteś w takim inpirującym miejscu! Po ‘zwiedzeniu’ ruin klasztoru, musieliśmy przemierzyć 199 schodów po raz kolejny (muszę przyznać, ze wspinanie się było bardziej męczące! Siłownia? Jaka siłownia?). Schodząc na dół mogliśmy podziwiać wzburzone morze w oddali, kręte uliczki Whitby i dachy domów ‘przytulonych’ do siebie.
whitby (24) whitby (25) whitby (6) whitby (7) whitby (8) whitby7 whitby1Culture and history make you hungry so it was a well deserved stop to get some fish and chips. We had to queue outside  Magpie Cafe (good sign that their fish and chips are objects of envy!) and then walking down the pier (hoping that seagulls would not attack us!) admired the views, the fish and chips and the sun.

Kultura i historia wzbudzają głód, więc był to właściwy czas na mały przystanek- frytki i ryba. Musieliśmy stać  w dość długiej kolejce do Magpie Cafe (dobry znak, że ich wyroby są przedmiotem zazdrości i pożadania), a potem spacerując pomostem (mając nadzieję, że nie zostaniemy zaatakowani przez mewy) podziwialiśmy widowki, frytki, rybę i słońce!

whitby (5)

Under the weather? Quick soup with broad beans and shiitake mushrooms

warming up soup (5)It happened exactly one week ago. Yup. I lost my voice. It was not due to constant singing in the shower. I had an awful sore throat followed by me being ‘on mute’ for a couple of days. And what a better way to cure any ailment that my mum’s chicken soup? Nothing is better. The only problem- my mum lives in another country so a bowl of hot chicken broth seemed quite unobtainable. I decided to cure myself with this super quick and absolutely delicious (and not salty at all) soup.

Stało się to dokładnie jeden tydzień temu. Tak. Straciłam głos. I nie było to wynikiem śpiewania pod prysznicem. Ból gardła, który pozostawił mnie bez głosu na kilka dni. Nie znam lepszego sposobu na wylecznie się z jakiejkolwiek przypadłości, niż rosół mojej mamy. Jeden problem- mama mieszka w innym kraju, więc talerz zupy był nie do osiągnięcia. Zdecydowałam się na przyrządzenie mojej wersji ‘leku’- super szybka i pyszna (bez soli!) zupa.

warming up soup (6) warming up soup (7)

Ingredients:
*600 ml water
*broad beans
*spring onions
*shiitake mushrooms
*fresh ginger
*parsnip
*carrots
*crushed chili flakes
*cayenne and black pepper
*miso paste
*soy sauce
* noodles (any)
When it comes to the ingredients, you decide how much vegetables you want to add- I love shiitake mushrooms so I went a little crazy with them. Love ginger? Go ahead!
First, boil water and then add chopped carrots and parsnip. Simmer till they are soft. In the meantime, stir fry beans, mushrooms, ginger and spring onions for about 6 minutes. Add miso paste, soy sauce, cayenne and black pepper as well as chili flakes (to taste). Fry for further 2-3 minutes and transfer vegetables to a pan of broth. Simmer for about 10 minutes and then combine with your favourite noodles. Sore throat? What sore throat?

warming up soup (1) warming up soup (4)

Składniki:
*600ml wody
*fasola
*cebula dymka
*grzyby shiitake
*świeży imbir
*pietruszka
*marchewka
*chili
*czarny pieprz, pieprz cayenne
*pasta miso
*sos sojowy
*makaron (noodles)
Jeśli chodzi o warzywa, sami zadecydujcie o ilości. Uwielbiam grzyby shiitake, więc trochę zaszalałam. Uwielbiasz imbir? Na co czekasz?
Najpierw zagotuj wodę i dodaj pokrojoną marchewkę i pietruszkę. Gotuj na wolnym ogniu, aż będą miękkie. W międzyczasie, przesmaż fasolę, grzyby, imbir i cebulę- 6 minut. Dodaj pastę miso, sos sojowy, pieprz i chili (do smaku). Smaż przez kolejne 2-3 minuty. Przełóż warzywa do wcześniej przygotowanej zupy i gotuj na wolnych ogniu przez około 10 minut. Połącz ze swoim ulubionym makaronem. Ból gardła? Jaki ból gardła?

warming up soup (3) warming up soup (2)

Lovely baking: little red cupcakes

little red cakes (19)
Can you believe it? February! Already! We all what that means: one month of 2015 is gone, 11 months left, 0 visits to the gym. Well, that’s my maths done! It’s also the ‘loooove’ month and whether you’re going to celebrate St. Valentine’s Day or not, these delicious little red cupcakes are worth trying.

Nie mogę w to uwierzyć! Luty! I wszyscy wiemy co to znaczy: jeden miesiąc 2015 roku za nami, pozostało 11 miesięcy, 0 wizyt na siłowni. Tak przynajmniej wygląda moja matematyka. Luty to także miesiąc ‘miiiłości’ i nie ważne czy będziecie śwętować Dzień Świętego Walentego czy nie, te pyszne czerwone babeczki są warte wypróbowania.
little red cakes (4) little red cakes (6) little red cakes (5)Ingredients:
*50g sugar
*25g butter
*1 teaspoon honey
*7 tbsp.  plain yogurt
*2 teaspoons red food dye
*100g flour
*1 teaspoon bicarbonate soda
*2 teaspoons cocoa powder
Icing:
*5 tbsp. icing sugar
*1 teaspoon milk
Firstly, put the sugar, butter and honey into a bowl. Mix it well together; add yogurt and red food dye- I love the colour of this mix! Add flour, bicarbonate soda and cocoa powder. Using a spoon, mix all the ingredients. Put the mixture into small paper cases and bake for about 10-14 minutes in the pre-heated oven (180 degrees). Once the cakes are well risen and firm, take the cakes out of the oven and cool them completely. Take the cupcakes out of the paper cases and scrape the crumbs off the paper. To make the icing, mix icing sugar and milk and drizzle it all over cold cupcakes. Cover the cakes with the crumbs and impress your loved one!
little red cakes (7) little red cakes (8) little red cakes (9)Składniki:
*50g cukru
*25g masła
*1 łyżka miodu
*7 łyżek naturalnego jogurtu
*2 łyżki czerwonego barwnika do jedzenia
*100g mąki
*1 łyżka sody oczyszczonej
*2 łyżki kakao
Lukier:
*5 łyżek cukru pudru
*1 łyżka mleka
Przełóż cukier, masło i miód do miski i dobrze wymieszaj. Dodaj jogurt i czerwony barwnik- uwielbiam ten kolor! Dodaj mąkę, sodę oczyszczoną i kakao. Wymieszaj delikatnie wszystkie składniki. Przełóż masę do małych papierowych foremek i piecz w rozgrzanym piekarniku przez około 10-14 minut. Po wyjęciu babeczek z piekarnika i ich ostudzeniu, wyjmij je z papierowych foremek i używając noża zbierz pozostałe okruchy z papieru. Aby przygotować lukier, wymieszaj cukier puder z mlekiem i polej nim babeczki. Posyp je okruchami i zaskocz ukochaną osobę małym czerwonym ciastkiem!

little red cakes (3) little red cakes 24 little red cakes (15)

Think pink: the beauty post

pink cosmetics (2)Yes. Of course. Food is important. But let’s break the monotony of this delicious, mouth- watering and insanely tasty food in here. (Already sounds crazy!). I’m not a make- up person (no patience to apply eye liner) yet I do enjoy buying and using new cosmetics. Especially if they smell gorgeous! So today a really quick look at some of the products that I’ve been using recently. Pink? Just a coincidence!

Tak. Oczywiście. Jedzenie jest ważne. Dzisiaj jednak przełamuję monotonnię pysznego, ślinotok powodującego i niesamowicie smacznego jedzenia. (Już brzmi to wariacko!). Make- up nie jest moją mocną stroną (nigdy nie mam cierpliwości, aby nałożyć eye liner), ale kupowanie i używanie kosmetyków jest moim małych hobby. Szczególnie jeśli pachną obłędnie! Krótki post o tym, jakich kosmetyków używam ostatnio. Róż? Przypadek!

pink cosmetics (5)

Pink but not too sweet: 260

Róż, ale nie za słodko: 260.

pink cosmetics (7)

Silky, beautiful smell. One down side? Contains alcohol.

Jedwabisty, pięknie pachnie. Jedyna wada? Zawiera alkohol.

pink cosmetics (10)

Bananas, almonds, honey. No wonder they had to put a warning sign asking people not to eat it! Great scrub to polish all those dead cells away and leave your skin soft and fragrant.

Banany, migdały, miód. Nic dziwnego, że na opakowaniu znajduje się obwieszczenie, że produkt nie może zastąpić Wam śniadania! Świetny scrub, aby pozbyć się martwego naskórka, zostawić Waszą skórę miękką i pachnącą.

pink cosmetics (8)

Maybe one day I will have enough courage to show you my crazy curls. In the meantime, I will be taming them with these two products. My two new friends.

Może pewnego dnia zdobędę się na odwagę i pokażę Wam moje loki w pełnej krasie. W międzyczasie, będę z nimi walczyć tymi oto produktami. Moi nowi przyjaciele.

pink cosmetics (6)

Very rich and luxurious mask- leaves your skin super soft and moisturised. Great for dry skin or a ghost party!

Bardzo gęsta i pomocna maska- uczyni  Waszą skórę miękką i nawilżoną. Świetna na suchą cerę i imprezę dla duchów!

pink cosmetics (4)

Do I dare? I do! Sometimes. :)

Czy się odważam? A jak! Czasami. :)

Lazy Sunday morning: spice up your tea and coffee

cinammon anise flavoured syrup (4)

Mornings. A scary word? Errr…Yes. I’m not a morning person and I’ve never been able to jump out of bed with a huge smile on my face and embrace the early hours of the day. I funtion much better in the evenings and even most of my revision at secondary school and university took place in the late and dark night hours. Now, Sunday mornings are different. You can afford to spend an extra hour (or two) in bed, enjoy your cup of tea (or coffee) in your pyjamas and a dressing gown. Last weekend, we woke up to a frosty and snowy morning. What a better way to celebrate than with a mug of hot cuppa?
How do you spend your Sunday mornings?

Poranki. Przerażające słowo? Errr…Tak. Nie jestem porannym ptaszkiem i nigdy nie byłam w stanie wyskoczyć z łóżka z wielkim uśmiechem na twarzy i złapać dzień za bary. Funkcjonuję dużo lepiej wieczorami, a większość moich przygotowań na egzaminy w szkole średniej i na studniach, odbyły się podczas późnych i ciemnych godzin nocnych. Niedzielne poranki są inne. Mogę sobie pozwolić na dodatkową (albo dwie) godzinę w łóżku, mogę delektować się kubkiem gorącej herbaty (lub kawy) mając na sobie pidżamę i szlafrok. Tydzień temu niedzielny poranek był śnieżny i zimny. Czy był lepszy sposób na jego powitanie niż kubek gorącego napoju?
A jak Wy spędzacie niedzielne poranki?

cinammon and anise flavoured syrup7

This delicious syrup can be added to tea or coffee and do I need to mention that it is delicious? You will need:
*1 orange
*3-4 spoon of honey
*1-2 cinnamon sticks ( I used Dalchini)
*5-6 star anise
*300 ml water
First, boil water in a pan. Add broken cinnamon sticks and star anise and simmer for about 5 minutes. Turn the heat off and add honey and  juice squeezed out of 1 orange. Stir it…and add a couple of spoons of this potion to your hot drink. It’s so aromatic and refreshing! Sunday bliss!

cinammon anise flavoured syrup (2)

Ten pyszny surop może być dodany do herbaty lub kawy. Czy muszę wspominać, że jest pyszny?
*1 pomarańcza
*kora cynamonu
*5-6 gwiazdek anyżu
*300 ml wody
Zagotuj wodę w małym garnku i dodaj pokruszoną korę cynamonu i anyż. Gotuj na małym ogniu przez około 5  minut. Zdejmij z ognia i dodaj miód a także sok wyciśnięty z jednej pomarańczy. Wymieszaj…i dodaj kilka łyżek wywaru do kawy lub herbaty. Aromatyczne i odświeżające. Niedzielna rozkosz!

cinammon anise flavoured syrup (1) cinammon anise flavoured syrup (6)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...