Pumpkin crazy: delicious, spicy soup

pumpkin soup (12)

Sitting in the kitchen on the autumn afternoon and indulging into an absolutely divine pumpkin soup, I am thinking that a slowcooker has been the best present ever received!


 Siedząc w kuchni w jesienne popołudnie i objadając się pyszną zupą dyniową, myślę, że wolnowar był jednym z najlepszych prezentów jakie kiedykolwiek otrzymałam.

(more…)

Autumn crush: Sweet potato chips

sweet potato chips (9)

It’s difficult not to notice that autumn has moved in for good. Every time I open the front door, there is a gush of wind and a pile of leaves trying to make their way into the hall. Every time I close the door behind me and walk into the kitchen, it is difficult not to indulge into cups of hot tea, hot waffles and sweet potato chips. Sorry McDonald’s but my chips are so much better!


Trudno nie zauważyć, że jesień zagościła już na dobre. Za każdym razem, gdy otwieram drzwi wita mnie poryw wiatru i liście próbujące dostać się do środka. Za każdym razem, gdy zamykam drzwi i wchodzę do kuchni, trudno jest nie sięgnąć po kubek z gorącą herbatą, pyszne gofry lub frytki ze słodkich ziemniaków. Przykro mi McDonald’s, ale moje frytki są dużo lepsze! (more…)

Autumn DIY project: a wooden box

DSC_0429

Rainy and cloudy autumn afternoon. And suddenly you have got a bright idea! What a better way to lift your mood than engaging into a little DIY!


Deszczowe i pochmurne jesienne popołudnie. I nagle olśniewająca myśl. Nie ma lepszego sposobu na poprawienie sobie humoru jak małe majsterkowanie!

(more…)

To the Brooklyn Bridge!

Brooklyn bridge (4)

Ok, let’s wrap things up a bit. It’s October…so if it’s foggy, windy, rainy or cold where you are, there’s some late August New York sunshine for you. We decided to walk the length (almost) of Manhattan to Brooklyn Bridge, stopped at Battery Park, World Trade Centre Memorial, and then in the evening we hit it hard- Hard Rock Café and Times Square. Now, I’m going to shut up. Enjoy the visual feast!


Już czas, żeby przyspieszyc kroku. To już październik…jeśli jest więc u Was ponuro, deszczowo, wietrznie i zimno, zapraszam na późne sierpniowe nowojorskie słońce. Przeszliśmy wzdłuż Manhattanu (prawie) i dotarliśmy do Brooklyn Bridge, zatrzymaliśmy się w Battery Park, World Trade Centre Memorial, a wieczorem- Hard Rock Cafe i Times Square. A teraz, czas, żebym się zamknęła. Zapraszam na wizualną ucztę!

(more…)

A walk in the park. Central Park

new york city (14)

Central Park. Who doesn’t know it? Who hasn’t heard of it? Who wouldn’t like to take a stroll in New York City’s ‘lungs’? If you’ve seen Home Alone (of course you have, I bet more than once!), then you definitely want to and have to do it!


Central Park. Czy ktoś nie zna tego miejsca? Czy ktoś o nim nie słyszał? Czy jest ktoś kto nie chciałby przespacerować się ‘płucami’ Nowego Jorku? Jeśli widzieliście Kevin Sam w Domu (na pewno widzieliście i to nie raz), to na pewno chcecie i musicie! (more…)

Crazy about cupcakes: Macmillan Cancer Research

cupcakes

Exactly one week ago my kitchen was in absolute mess as I was baking and decorating cupcakes all Thursday evening. Now, looking at the pictures the only excuse is- I was tired. For my defence- the cupcakes turned out to be both: delicious and beautiful. I donated them to Macmillan Cancer Research.


Dokładnie tydzień temu moja kuchnia znajdowała się w absolutnym stanie zwanym ‘bałagan’. Cały czwartkowy wieczór spędziłam piekąc i dekorując babeczki. Patrząc teraz na zdjęcia, mam tylko jedną wymówkę- byłam zmęczona. W mojej obronie muszę powiedzieć, że babeczki wyszły piękne i pyszne. Wszystkie zostały sprzedane, a dochód przeznaczony dla Macmillan Cancer Research. (more…)

Top of the rock: first day in NYC

rockefeller building nyc (1)

It was time to leave Long Island. It was time to pack again, catch a train from Ronkonkoma (I love that name) to Pennsylvania Station and step onto the streets of NYC.


Nadszedł czas, żeby opuścić Long Island. Nadszedł czas, żeby się spakować, złapać pociąg z Ronkomkomy (uwielbiam tą nazwę) do Pennsylvania Station i postawić pierwsze kroki na ulicach Nowego Jorku. (more…)

Plain waffles with oven baked plums

plain waffles (9)

I remember my granddad baking waffles every time we visited. They were heart- shaped and kept coming out of the kitchen warm, fluffy, delicious. We would eat them without a whipped cream, apple sauce nor honey. Just plain and melting in your mouth. It mattered more who you ate them with, not what you ate with waffles.


Pamiętam jak mój dziadek piekł gofry za każdym razem jak go odwiedzaliśmy. Były w kształcie serca- ciepłe, puszyste, pyszne. Jedliśmy je bez bitej śmietany, sosu jabłkowego czy miodu. Zwykłe. Rozpływające się w ustach. Miało znaczenie z kim jadłeś gofry, a nie z jaką polewą. (more…)